Wyzwanie książkowe 2020

 

 

W zeszłym roku, wzięłam udział w wyzwaniu organizowanym przez serwis Lubimy Czytać. Za cel, postawiłam sobie przeczytanie 30 książek. Co prawda nie udało mi się, ale i tak skończyłam rok ze średnią dwie książki miesięcznie.  Chciałabym w tym poście, podzielić się tytułami które na to wyzwanie wybrałam. Podzieliłam książki na kategorie, jednak już tutaj zaznaczam że najwyżej oceniłam cztery pozycje. Uważam że każdy wyciągnie z nich coś dobrego dla siebie, nie ważne jaki rodzaj literatury lubi najbardziej. Te tytuły to:

 

 

Znachor i Profesor Wilczur, Tadeusza Dołęgi-Mostowicza;

Rewelacyjne powieści. Bardzo smutne, ukazujące co jest w życiu naprawdę istotne. Zaskakujące jak mogą się potoczyć losy człowieka. Mnóstwo prawdy jest w tych książkach. Zapisałam z nich kilka zdań i czuje że te słowa będą ze mną na długo, bo są ponadczasowe. Bardzo polubiłam postać Jemioła, pojawiającą się głównie w Profesorze Wilczurze, uważam że wprowadza dużą wartość do tekstu. 
To, co nie do końca mi się podobało to zakończenie. Czuję, jakby ta powieść została nagle ucięta. Nawet pomyślałam że może autor zmarł w trakcie pisania. Książka została wydana w 1939r i również w tym roku zmarł Tadeusz Dołęga-Mostowicz, ale nie znalazłam informacji jakoby książki nie dkończono. Polecam każdemu tą serię. 

 

 

Człowiek w poszukiwaniu sensu, Victora E. Frankla; Nie znalazłam w życiu sensu, dzięki tej książce, co nie zmienia faktu, że jest świetna. Czytałam ją, jednocześnie chodząc na terapię, na której moja psychoterapeutka stosowała psychoanalizę. Mogę powiedzieć że o wiele bardziej skłaniam się ku logoterapii, którą w drugiej części książki proponuje autor. Zwłaszcza po traumatycznych przeżyciach, jakich sam doświadczył. Pierwsza część, w której autor opisuje swoje odczucia w trakcie pobytu w obozie koncentracyjnym, jest również jak najbardziej godna uwagi. Myślę że każdy powinien przeczytać tą książkę.

 

 

Pestki, Anny Ciarkowskiej; Niesamowicie się czułam czytając tę książkę. Tak jakby autorka przelewała na papier moje własne emocje, jakby wyraziła to czego ja nie potrafię. Przeczytałam ją w kilka godzin.
Książka, jest też dobrym źródłem wiedzy o tym, czego lepiej nie mówić do osób z zaburzeniami lękowymi i depresją. Słowa innych mogą negatywnie wpłynąć na postrzeganie siebie, nawet jeśli nie mają tego na celu. Jestem zachwycona tą książką. Domyślam się że autorka doświadczyła depresji, bo nie wierzę żeby mogłaby opisać ten stan tak trafnie, nie doświadczając go.

 

 

Poniżej, reszta przeczytanych przeze mnie książek, z podziałem na kategorie.

 

I. Nauki społeczne – psychologia, socjologia

 

 

Biegnąca z Wilkami, Clarissa Pinkola Estes 4/10. Ciężką ręką wystawiłam tak niską ocenę. Można wyczuć, że autorka włożyła mnóstwo pracy w jej napisanie. Dla mnie jednak, był to psychologiczny bełkot rozciągnięty na 600 stron. Wiele osób polecało tą pozycję. Czytając tą książkę, czułam się jak dziecko z bajki ,,Nowe Szaty Króla”. Dla mnie to była strata czasu, męczyłam ją przez 10 miesięcy. Na pewno druga połowa książki była mi bliższa, coś z niej wyciągnęłam, zaznaczyłam parę stron, żeby do nich wrócić. Może kiedyś zmienię zdanie, na razie daję 4. 

 

 

Fenomen Poranka, Hal Erlod 5/10

 

 

Umrzeć by stać się sobą, Anita Moorjani 7/10 Jeżeli po tej książce oczekujemy odpowiedzi na wszystkie pytania egzystencjalne, to będziemy zawiedzeni. Jednak pomogła mi ona może nie tyle zrozumieć, co zaakceptować pewne sprawy, w trudnym dla mnie okresie żałoby. Polecam osobom które mają w sobie niepokój. Oczywiście, na pewne rzeczy nadal patrzę z przymrużeniem oka, mimo to ta książka ma w sobie wiele dobra.

 

 

II. Popularnonaukowe i medyczne

 

21 lekcji na XXI wiek, Yuval Noah Harari 7/10 O tej pozycji i autorze słyszał już pewnie każdy. Jeżeli nie, warto sięgnąć.

 

Ukryty geniusz, David Adam 6/10 Z polecenia Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi – uwielbiam blog Diany.

 

Niewyjaśnione okoliczności, Richard Shepherd 6/10

 

 

III. Klasyka i literatura piękna

 

 

Los człowieka, Michał Szołochow 7/10 Krótka i godna polecenia.

 

 

Profesor Stoner, John Williams 7/10 Smutny opis życia człowieka. Dla mnie pokazuje, że warto walczyć o swoje. Że warto mowić nie – nie podoba mi się to co mówisz, robisz. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wspólne wychowywanie dzieci. Treść uświadamia nam, że czasem nie warto robić wszystkiego tak, jak nakazują obyczaje. Ta książka jest również o  tłumieniu emocji i braku działania. Jedna z bardziej przygnębiających książek jakie czytałam. Mimo to, warto się zapoznać.

 

 

Siddartha, Herman Hesse 7/10 

 

Miłość w czasach zarazy, Gabriel Garcia Marquez 7/10. Zaskoczył mnie styl autora. Książka ma tylko kilka rozdziałów, można odnieść wrażenie że jest pisana jednym ciągiem. Szybko się ją czyta. Nie do końca rozumiałam bohaterów i dziwnie mi było osadzić wydarzenia w ich ramie czasowej. Podobały mi się wplecione, niby nie potrzebne wątki, które na koniec okazywały się zupełnie niezbędne do pełni obrazu. Charakteru tej książce nadają bardzo naturalistyczne opisy niektórych czynności, oraz – o dziwo, przekleństwa. Ciekawa, inna niż czytałam do tej pory.

 

 

IV. Poradniki  

 

 

Magia sprzątania, Marie Kondo 7/10 Można powiedzieć że jest to elementarz minimalisty.

 

 

Jak mniej myśleć, Christel Petitcollin 5/10

 

 

Najbogatszy człowiek w Babilonie, George S. Clason 8/10 

 

 

Pieprzyć to, Alexandra Reinwarth 5/10

 

 

5 języków miłości, Gary Chapman7/10

 

 

V. Kryminał/sensacja/fantasy

 

 

Kroniki RiyriiWieża koronna, Róża i cierń, Śmierć Dulgath, Michael J. Sullivan 7/10

 

 

Grawitacja, Tess Gerritsen 8/10

 

 

Zamęt, Vincent V. Severski 6/10

 

 

Szkoła wdzięku, Nelson De Mille 6/10

 

Z tego co widzę, w zeszłym roku najbardziej ciągnęło mnie w stronę literatury pięknej i poradników. Poradniki jednak często mnie zawodziły. Mogę stwierdzić, że w mojej głowie i mieszkaniu, poukładała Marie Kondo i jej Magia sprzątania. Zwłaszcza że od roku, staram się żyć w duchu minimalizmu i nie przywiązywać nadmiernej uwagi do rzeczy. Bardzo, zawiodłam się na Biegnącej z Wilkami i Fenomenie poranka. Spodobała mi się natomiast Umrzeć by stać się sobą, polecona przez Agnieszkę Maciąg. Mówi ona o tym, że nie warto się bać, bo strach to choroba która zjada nas od środka. Największym zaskoczeniem były dla mnie Pestki, które pożyczyła mi koleżanka. Nie planowałam czytać tej książki wcześniej, a wciągnęłam ją w dwa wieczory. Patrząc na powyższą listę, tak naprawdę poleciłabym większość z tych książek.

Nauczyłam się, że o tym czy jakaś książka zostanie światowym bestsellerem, nie koniecznie decyduje jej treść. O dziwo, w zestawieniu nie ma żadnej literatury górskiej co na pewno nadrobię w tym roku.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.